W głowie mam teraz tylko Ciebie. >> wtorek, 26 grudnia 2006 01:20:16
Pomarańcze są dziś wyjątkowe słodkie,
Nasycone ciepłem przypominają Ciebie.
Ulice przepełnione codziennością
Widzę jak biegniesz na przystanek
Ostatni autobus, ostatnie muśnięcie ustami na pożegnanie.
Odchodzisz na zawsze.
Nie możesz przecież pobiec w dal,
Choć odjechał Twój autobus.
Zapchany milionem niedopowiedzianych spraw.
Szeptów splecionych z krzykiem.
Samotnych Matek, wdów, nieszczęśliwych małżeństw.
Wymazana szeptem krzyczę.
Wciąż są tutaj Twoje zdjęcia z odciskami naszych palców
Twoje książki i Twój zapach.
Zostawiłeś cząstkę siebie na szklanym parapecie.
Nie masz prawa zabrać mi sensu istnienia,
Nigdy nie dostaniesz aktu mego spełnienia.
Stojąc po drugiej stronie przez wzrok przelatuje mi całe Wspólne życie.
A później już tylko syreny…



Suck..

Jestem jednym wielkim kłębkiem bezradności, zawieszania stuprocentowego na wściekło
Jestem kulką z plasteliny o kolorze czarno-zimnym, odczuwam mocniej brak ważniejszego ze zmysłów, choć dostałam w zamian inny, prezent ten mnie nie cieszy.. Bez instrukcji obsługi i prawa jazdy na ślisko rozwalę nas obojga.. Dajmy sobie więcej czasu..
Zamknęli mnie w szklance z kawą pełną czarnych jak kupa konia fusów i zmuszają do spania.
komentarze [0]