Gubię sumienie. >> poniedziałek, 27 lipica 2009 02:15:34
Cała wrażliwość, którą chowałam w sercu dziewiętnaście lat gaśnie we mnie, kiedy na drodze spotykam coraz innych ludzi. Wzajemnie obrzucają się na ulicach bluźnierstwami i wszelkim błotem tego świata. Stoję po środku tego wszystkiego i nie mogę znaleźć punktu przyczepiania. Jedni stają się za niecodziennie skomplikowani, drudzy zaś prości. Dążąc do ideału stajesz się hipokrytą, lecz ja tylko szukam siebie. Prawdziwa miłość czy przyjaźń stały się bezlitośnie względne, nic nie warte rzekłabym, że nie istnieją. Żyjemy, by każdy nowy dzień pokazał nam , że to w co wierzymy nigdy nie będzie nas dotyczyć. Życie przypomina mi lodowisko, wciąż ślizgam się na błędach, a właściwie na jednym – naiwnej naturze. Po tylu latach dostrzegam, na jakich głupstwach skupiałam swoją uwagę. Jak najważniejsza lata stały się bezwartościowe.
komentarze [3]